Oto subiektywny blog i videoblog literacki! Kto czyta, żyje podwójnie, więc dlaczego nie korzystać z tej szansy? Zapraszam na wspólną podróż do świata literatury! :)

piątek, 15 stycznia 2016

"Ekspozycja" + "Przewieszenie" - Remigiusz Mróz [Recenzja 22.]

To, że Remigiusz Mróz pisze książki zapierające dech w piersiach, już wszyscy wiemy, podobnie jak to, że z lekkością i wdziękiem lawiruje pomiędzy gatunkami literackimi, z każdym radząc sobie równie dobrze. Że trudno się od jego powieści oderwać, a czytanie grozi niewyspaniem i książkowym kacem, też wiemy. Że jest Maestrem Książkowych Suspensów również. Ale jeśli do tego wszystkiego dodać, że cykl z komisarzem Wiktorem Forstem dzieje się w  T a t r a c h, to mamy kryminał idealny. Po przeczytaniu „Ekspozycji” i „Przewieszenia” – zwłaszcza „Przewieszenia”! – jestem w siódmym niebie. I z przyjemnością Wam o tych książkach opowiem.


Wszystko zaczęło się na Giewoncie, gdzie zostaje znalezione nagie ciało starszego mężczyzny przywiązane do krzyża. W gardle ofiary tkwi tajemniczy numizmat. Kilka godzin później, komisarz Wiktor Forst bez wyraźnego powodu zostaje odsunięty od śledztwa, jest już jednak za późno, by uśpić jego ciekawość. Wiktor zwraca się o pomoc do dziennikarki, Olgi Szrebskiej, i razem zaczynają wyścig z czasem i policją, tocząc brawurową walkę o odkrycie prawdy. Gdzie należy szukać motywów mordercy i co mają z nimi wspólnego starożytne monety? Tego dowiecie się w „Ekspozycji”.

„Przewieszenie” to bezpośrednia kontynuacja pierwszego tomu, która od pierwszych stron dowodzi, że Remigiusza Mroza nie dotyczą żadne prawa współczesnej literatury – a już na pewno nie „prawo słabszego drugiego tomu”. Jest mroczniej, brutalniej i jeszcze bardziej tajemniczo niż poprzednio. Zaczyna się od serii wypadków w górach, ale na czym się skończy? Do czego zdolny jest zwyrodnialec, który spycha ludzi z najniebezpieczniejszych polskich szlaków? Forst znów musi działać na granicy prawa, cały czas podążając krok za mordercą. No właśnie, Forst… teraz kilka słów o nim, bo zdecydowanie mu się należą.


Wiktor Forst nie jest na pewno zwykłym komisarzem. Nie jest nawet niezwykły w tym sensie, który moglibyście sobie wyobrazić. Jest irytującym, butnym, zimnokrwistym, impulsywnym, pewnym siebie alkoholikiem i palaczem, którego… nie sposób nie lubić. Powiecie, że już tacy byli. Ale Wiktor jest inny, bo nasz, polski. Wiecie, Norwegowie mają Harry’ego Holego, a my mamy Forsta (swoją drogą mam wrażenie, że „norweski MacGyver” był dla Autora inspiracją, ale to nic złego! Przykro mi, ale Forst jest lepszy :D). Holmes miał fajkę, Poirot melonik, a Forst ma Big Redy i czerwone Westy, ale możemy być z niego dumni. Przez pierwszych sto stron „Ekspozycji” myślałem, że nie zniosę go ani chwili dłużej.  Że jest nierealistyczny, że nikt tak nie postępuje, że to bez sensu… A później stwierdziłem, że w tym szaleństwie jest metoda! Forst to osoba ani czarna, ani biała, wiele z jego działań jest co najmniej wątpliwych moralnie, ale po prostu nie sposób go nie lubić. Musicie poznać Wiktora Forsta!

Niezwykle podoba mi się to, że dwa tomy, a wszystko wskazuje, że i trzeci również, to kontynuacja jednej sprawy. Świetny pomysł i świetna realizacja, zaskoczenie goni zaskoczenie, prowadząc do zakończenia zupełnie zbijającego z tropu. Ale nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o górach… Remigiusz Mróz opisuje Tatry po mistrzowsku. Miałem niebywałe szczęście przejść szlaki, o których pisze, „w tę i z powrotem”, i wierzcie mi, dokładnie tak to wygląda. We mnie już same nazwy budzą tęsknotę za wyruszeniem na szlak, więc dla wszystkich „górołazów” i tatromaniaków, zwłaszcza tych którzy mają topografię Tatr w małym palcu, bo po prostu tam bywają, cykl z Forstem, a zwłaszcza „Przewieszenie”, będzie prawdziwą gratką, bo wywoła przede wszystkim falę wspomnień. Już tam pal licho tych morderców, ale zapragniecie znowu się tam znaleźć, zapewniam!

I przyszedł czas na podsumowanie, a ja nawet nie wiem, czy Wy mi w ogóle jeszcze w te pochwały wierzycie. I co, znów mam powtórzyć, żebyśmy czytali Mroza jak najwięcej? No powtórzę, bo co mam zrobić. Powiem Wam jeszcze tylko, że jak na razie cykl z Forstem wysunął się na prowadzenie, a „Przewieszenie” zajęło pierwsze miejsce w moim rankingu książek Mroza. Ekstraklasa – jak zwykle. 

Jeśli macie ochotę na recenzję video, zapraszam oczywiście TUTAJ.




Za udostępnienie książek do recenzji dziękuję Wydawnictwu FILIA.


Do usłyszenia w następnych recenzjach! J. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz