Oto subiektywny blog i videoblog literacki! Kto czyta, żyje podwójnie, więc dlaczego nie korzystać z tej szansy? Zapraszam na wspólną podróż do świata literatury! :)

środa, 13 kwietnia 2016

"Mówiąc inaczej" - Paulina Mikuła [Recenzja 46.]

Witajcie, witajcie!
Od kiedy pochwaliłem Wam się w unboxingu, że kupiłem książkę Pauliny Mikuły, pojawiło się wiele pytań, czy ją dla Was zrecenzuję. Chcieliście usłyszeć, co mam do powiedzenia o tym – bądź co bądź nietypowym – poradniku. A ja z przyjemnością spełniam Waszą prośbę, bo o książce Pauliny mam do powiedzenia niemal same dobre rzeczy! Tak, wiem, wiem – książka youtuberki, przecież youtuberzy piszą książki tylko dla „kasy”. Ale książka Pauliny jest wyjątkowa, bo nie mówi, „jak przyjść z nędzy do pieniędzy”, lecz „jak pisać i mówić, żeby się nie pogubić” – a to się zdarza przecież każdemu z nas! Więc zapraszam – najpierw na moją recenzję, a potem do lektury książki. :)


Przede wszystkim prezentacja, żeby tradycji stało się zadość i żeby wszyscy wiedzieli, o czym, a przede wszystkim o kim mówimy – a mówimy o Paulinie Mikule, polonistce i autorce vloga „Mówiąc inaczej”, która właśnie wydała swoją pierwszą – i mam nadzieję nie ostatnią! – książkę. Co w tym poradniku-opracowaniu znajdziemy? Otóż znajdziemy tam dziewięć rozdziałów, w których Paulina zawarła swoje przemyślenia i obserwacje dotyczące różnych aspektów języka polskiego i sposobu jego używania przez nas, Polaków. Autorka dzieli się z nami również przydatnymi poradami, jak zapamiętać trudniejsze zasady czy wyćwiczyć pewne dobre nawyki językowe, a wszystko to z właściwym sobie wdziękiem i humorem. W książce znalazło się więc miejsce na tak pozornie oczywiste sprawy, jak ortografia i interpunkcja, ale też na te mniej oczywiste, a przecież równie ważne, jak na przykład zapożyczenia czy komunikatywność wypowiedzi.

Jak należy traktować tę książkę? Na pewno nie jak podręcznik, wyrocznię ani też ostateczny wyznacznik poprawności naszych wypowiedzi. W tym poradniku – z braku lepszego słowa tak go będę określać – nie znajdziemy w s z y s t k i e g o, co należy wiedzieć o języku polskim. Zawiera on podstawy, ale za to solidne i przekazane w niezwykle przystępny i zabawny sposób. To świetny start dla tych, którzy chcieliby wiedzieć więcej, a dla wszystkich Polaków powtórka zasad, które pozwolą mówić poprawnie(j). Myślę też, że „Mówiąc inaczej” to świetna sprawa dla osób zajmujących się językiem na co dzień, pracujących z nim – nieważne, czy jesteś blogerem i piszesz teksty, czy tłumaczem albo dziennikarzem. Czasem każdy z nas ma w głowie myśl: „Jak to było? To na pewno jakiś wyjątek, ale jak to zapisać…?”. Wtedy z pomocą przychodzi Paulina i jej zabawne anegdotki. Ja na pewno już nigdy nie powiem „w cudzysłowiu” zamiast „w cudzysłowie”… przecież nie mam tej zasady „w dupiu”! Takie i podobne proste sposoby na zapamiętanie językowych niuansów proponuje nam Autorka – warto z nich skorzystać! :)

No dobrze, ale żeby nie było za słodko – mam drobne zastrzeżenie. Jeśli ktoś obejrzał wszystkie odcinki „Mówiąc inaczej” (tak jak na przykład ja – Paulina, jeśli kiedyś to przeczytasz, nie bój się, nie masz psychofana, to tylko mój głód wiedzy :D), to niestety ma wrażenie, że z książki niewiele więcej się dowie. Ja rozpoznałem anegdotki, które Paulina przytaczała w programie, a nawet konkretne przykłady, i przyznam, że miałem nadzieję na trochę więcej nowości. Ale! Po pierwsze, po książkę na pewno sięgnie wiele osób, które nie znają jeszcze vloga Pauliny (a przynajmniej mam taką nadzieję), więc dla nich wszystko będzie nowością. Po drugie na pewno wielu stałych widzów nie stara się zapamiętać każdego przykładu i wcielać go w życie, więc i oni odnajdą w książce coś nowego. No i po trzecie – powtórek nigdy dość, tak czy inaczej, książkę Pauliny Mikuły warto mieć w domu, i to pod ręką, a nie gdzieś w drugim rzędzie na regale!

Podsumowując – „Mówiąc inaczej” to strzał w dziesiątkę! Warto tę książkę mieć, a przede wszystkim warto z niej korzystać. Poręczny zbiór podstawowych zasad, którymi się wszyscy na co dzień posługujemy! Więc róbmy to poprawnie! Na Boga! (Jak powiedziałaby Autorka). Jeśli ktoś jakimś cudem Pauliny jeszcze nie zna – niech kliknie TUTAJ i przeniesie się na najlepszy kanał o języku polskim na YouTubie. A kto Paulinę już zna i lubi – z pewnością polubi też Jej książkę, więc niech biegnie do księgarni. A jeżeli chcecie mojej recenzji posłuchać, bo jeszcze Wam mało – zapraszam na mój kanał, o TUTAJ.


Dzięki i do usłyszenia niebawem! <3


2 komentarze:

  1. Strasznie jestem ciekawa tej książki! Widziałam kilka filmików i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń